Jesienne śniadania na ciepło — owsianka, jaglanka i jajka, które trzymają do obiadu
Latem śniadanie to jogurt z owocami zjedzony na stojąco. Jesienią, kiedy o siódmej rano za oknem jest ciemno i 6 stopni, ten sam jogurt zostawia człowieka głodnego o dziesiątej. Ciało po prostu potrzebuje rano czegoś ciepłego i sycącego, a kuchnia ma na to trzy sprawdzone odpowiedzi: owsiankę, jaglankę i jajka. Wszystkie tanie, wszystkie do zrobienia w kwadrans, wszystkie z sezonowymi dodatkami, które teraz są najtańsze.
Owsianka, ale nie ta z saszetki
Płatki owsiane górskie, nie błyskawiczne, gotowane na mleku albo pół na pół z wodą przez 5 do 7 minut, dają śniadanie, po którym głód wraca dopiero koło południa. Kilogram płatków kosztuje 4 do 7 zł i wystarcza na dwa tygodnie. Do tego jesienne dodatki: starte jabłko z cynamonem wrzucone pod koniec gotowania, śliwki pokrojone na ćwiartki, garść orzechów włoskich, które właśnie są w sezonie. Słodzenie nie jest potrzebne, jeśli owoc jest dojrzały.
Wersja dla zabieganych: płatki zalane wieczorem mlekiem albo jogurtem w słoiku, rano wystarczy podgrzać dwie minuty w garnku. Smak jest inny niż z gotowania, bardziej kremowy, i wiele osób woli właśnie ten.
Jaglanka, czyli kasza na słodko
Kasza jaglana to jesienny klasyk, który dziwnie rzadko trafia na stół. Przed gotowaniem trzeba ją przepłukać gorącą wodą, żeby pozbyć się goryczki, potem gotuje się 15 minut w proporcji jedna część kaszy na dwie i pół części mleka. Wychodzi gęsta, sycąca, lekko orzechowa. Kosztuje podobnie jak płatki, 5 do 8 zł za kilogram, i nie zawiera glutenu, co dla części domowników ma znaczenie.
Najlepsze jesienne połączenie to jaglanka z pieczoną dynią i odrobiną masła orzechowego. Dynię można upiec dzień wcześniej, razem z obiadem, i rano tylko dołożyć. Druga wersja: z gruszką i kardamonem. Trzecia, dla tych, którzy rano wolą wytrawnie: jaglanka z jajkiem sadzonym i szczypiorkiem, doprawiona pieprzem. Brzmi nietypowo, smakuje jak dobra risotto.
Jajka na trzy sposoby w dziesięć minut
Jajko to najtańsze pełnowartościowe białko na śniadanie, w cenie 80 groszy do 1,20 zł za sztukę w zależności od chowu. Dwa jajka z kromką pełnoziarnistego chleba i pomidorem to śniadanie, które trzyma cztery godziny. Jesienią warto wypróbować:
- Jajecznicę na cebuli z pieczarkami — pieczarki są tanie przez cały rok, cebula jesienią kosztuje grosze, całość robi się w jednej patelni w 8 minut.
- Omlet z porem i serem — por podsmażony na maśle, zalany roztrzepanymi jajkami, przykryty na 3 minuty. Ser dowolny, byle się topił.
- Jajka w koszulkach na szpinaku — brzmi jak restauracja, zajmuje 5 minut, a mrożony szpinak za kilka złotych za paczkę wystarcza na tydzień.
Dlaczego to działa
Ciepłe śniadanie z płatków, kaszy albo jajek ma to, czego nie ma jogurt z bananem: błonnik, białko i tłuszcz w jednej porcji. Taki zestaw trawi się wolniej i utrzymuje poziom energii do obiadu, bez podjadania o jedenastej. Do tego działa czysto praktyczny efekt: w chłodny poranek ciepły posiłek rozgrzewa i człowiek wychodzi z domu w lepszym nastroju. Cały tydzień takich śniadań dla dwóch osób, licząc płatki, kaszę, jajka, mleko i sezonowe owoce, mieści się w 40 do 60 zł. Tyle, ile dwa śniadania na mieście.





